Kaliber dla profesjonalistów

know_how_2

Dodatek „Osłonki naturalne i sztuczne” (Mięso i Wędliny 2005).

Można powiedzieć, że mobilność jest naturalnie wpisana w sposób funkcjonowania firmy Kadek. Teza ta nie opiera się wyłącznie na doskonałej organizacji logistycznej, lecz sięga dużo głębiej – dotyczy produktu i założeń produkcji.

Misja firmy została sformułowana następująco: Wysoka jakość produktu, elastyczność cenowa i dynamiczne dostosowywanie się do zmiennych warunków rynku. Jej odzwierciedleniem w praktyce jest wysoka kultura pracy i precyzyjna standaryzacja na każdym etapie produkcji. Kadek spełnia wszelkie wymogi stawiane przed eksporterami w branży przetwórstwa spożywczego, ma wdrożony system HACCP, obecnie wprowadza również normy ISO. Linia produkcyjna jest wyposażona w osprzęt wykonany z najwyższej jakości materiałów. Jest obsługiwana przez doświadczony, stabilny zespół ludzi, z których większość pracuje w firmie od początku. Wieloletnia praktyka i wiedza pracowników są dodatkową gwarancją jakości produktów firmy Kadek.

Jeśli uwzględnimy wszystkie powyższe czynniki, Kadek – mieszczący się w kategorii średnich przedsiębiorstw na rynku polskim – dysponuje olbrzymim potencjałem, który pozwala w dowolnym momencie dostosować część produkcji do potrzeb konkretnych odbiorców i zamówień. Dzięki rozległym kontaktom handlowym i uniwersalnemu wachlarzowi produkcji jest w stanie spełnić najbardziej specyficzne oczekiwania zamawiających – np. dostarczyć w pełni skonfekcjonowane jelita naturalne na materiale pochodzącym z Luizjany. Takie możliwości utwierdzają zarówno kierownictwo, jak i odbiorców w przekonaniu, że firma jest silna w każdym asortymencie.

Dynamizm działania Kadeka znajduje również potwierdzenie w stałej dbałości o dobre relacje z klientami i rozwój w sferze działań marketingowych. Przykładem może być Kadek Power Line. Pod tą nazwą pierwotnie krył się projekt wdrożeniowy, którego efektem był specyficzny produkt. Nośna nazwa sprawiła, że w praktyce nastąpiło przesunięcie znaczeń i ewolucja w nowoczesny program marketingowy (lojalnościowy) oferowany głównie klientom, z którymi nawiązano dobrą wieloletnią współpracę.


Gruntowna modernizacja

know how
 

Rozmowa z Jeroenem der Kinderen, prezesem zarządu Kadek Sp. z o.o.

W ostatnich latach w branży pojawiło się wielu nowych dostawców. Jak firma radzi sobie w warunkach wzmożonej konkurencji?

J. der Kinderen: Mamy ugruntowaną pozycję i nie czujemy szczególnych obaw przed konkurencją. Należy pamiętać, że byliśmy w Polsce jedną z pierwszych firm, która produkowała jelita uszlachetnione i to na potrzeby odbiorców europejskich, więc sama tradycja obliguje nas do utrzymania wysokiego poziomu.

 

W jaki sposób Kadek odpowiada na rosnące wymagania klientów, bo chyba dobra tradycja nie wystarcza?

J. der Kinderen: To prawda, ale kiedy mówię o tradycji, to nie mam na myśli daty rozpoczęcia działalności. Rzecz sprowadza się do solidnych podstaw, do źródeł na których zbudowaliśmy i rozwinęliśmy działalność. Wprawdzie rozwój branży producentów wędlin i wprowadzanie nowych technologii produkcji spowodowały większe zróżnicowanie oczekiwań odbiorców, ale my nie zasypiamy gruszek w popiele. Z rynkiem jesteśmy na bieżąco i również dużo czerpiemy z osiągnięć technologicznych i informatycznych. Ciągła analiza sygnałów napływających od klientów i możliwości techniczne pozwalają nam na szybką reakcję.

 

Wspomniał Pan o zastosowaniu nowych technologii?

J. der Kinderen: W ubiegłym roku odnowiliśmy linię produkcyjną. Wdrożyliśmy też oprogramowanie sprawdzone w dużych firmach produkcyjnych i w pełni zintegrowane z systemami audytorsko-księgowymi. Był to pierwszy ważny etap modernizacji, a nasza obecna pozycja pozwala rokować, że niebawem nastąpią kolejne.

 

W jakim stopniu produkcja jest zautomatyzowana?

J. der Kinderen: W znacznym stopniu, ale należy pamiętać, że zajmujemy się uszlachetnianiem materiału pochodzenia naturalnego, czyli z definicji bardziej wrażliwego na działanie bodźców zewnętrznych, a w dodatku przeznaczonego na rynek spożywczy. Nie można więc do końca wyeliminować udziału czynnika ludzkiego. Stosujemy nowoczesne maszyny, ale są one obsługiwane przez pracowników, od których umiejętności bardzo wiele zależy. Np. w procesie marszczenia ważna jest nie tylko maszyna (marszczarka), ale i doświadczony pracownik oraz odpowiednio dobrana kompozycja specyfików do zmiękczania. Ze względu na bardzo wysokie parametry produktu – jelito musi być miękkie i jednocześnie wytrzymałe – proces wymaga stałego nadzoru ze strony pracowników.

 

A jakie są najbliższe plany związane z rozwojem firmy?

J. der Kinderen: Mówiąc bardzo ogólnie, gdyż konkurencja również nam się przygląda, mamy opracowany plan rozwoju infrastruktury firmy i zakładamy, że realizację rozpoczniemy jeszcze w tym roku. Już teraz jesteśmy w stanie zadowolić najbardziej wymagających klientów, ale naszym celem jest osiągnąć najwyższy w Polsce poziom nowoczesności produkcji.